Dlaczego pies je trawę? Obalamy pięć mitów!

 Dlaczego pies je trawę? Obalamy pięć mitów!

Zdecydowana większość właścicieli psów zaobserwowała u swoich z reguły mięsożernych czworonogów, okazjonalne zamiłowanie do wegetariańskich przekąsek. Nie mają one wprawdzie wyrafinowanych preferencji co do spożywanych pokarmów zielonych, ale faktem jest, że psy z wyjątkową lubością pogryzają trawę. Chętnie jako przysmak typu wege wykorzystują też gruboziarniste rośliny, takie jak trawa pszeniczna, zboża, jasne kwiaty czy zioła.

Prawdą jest, że naukowcy wielokrotnie mierząc się z tematem jedzenia trawy przez psy nie uzyskali zadowalających wyników w formie jednoznacznej odpowiedzi. Wokół tematu powstało jednak mnóstwo wartych obalenia mitów. Wśród wielu z nich na pierwszych miejscach plasują się następujące opowieści:

  • Psy jedzą trawę  w celu uzupełnienia swojej diety o świeże witaminy
  • Zwierzęta samodzielnie leczą w ten sposób choroby
  • Uwalniają żołądek od zgnilizny i nadmiaru żółci
  • Oczyszczają układ pokarmowy z pasożytów
  • Czyszczą zęby z płytki nazębnej i usuwają nieprzyjemny zapach z pyska

Wersji wydarzeń tworzonych przez naukowców amatorów jest wiele, jednak zawodowi weterynarze wątpią ich w słuszność.

Po pierwsze, drapieżniki, czyli również psy, nie mają w żołądku enzymów, które mogą wchłaniać składniki odżywcze ze świeżych warzyw. W naturze przodkowie psów zjadali wprawdzie zwierzęta roślinożerne wraz z zawartością ich żołądków, w nich jednak cząstki zielone przeszły już wstępne trawienie. Ponadto zaobserwowano, że nawet psy, u których stosuje się zbilansowaną dietę zawierającą niezbędne witaminy i minerały, również jedzą trawę.

Po drugie, zwierzęta raczej nie mają wrodzonej wiedzy w dziedzinie ziołolecznictwa. Tym bardziej psy, które są niezdolne do trawienia roślin, nie mogą wydobyć z nich użytecznych substancji.

Pomijając absurd istnienia psiej samoświadomości i oceny świeżości oddechu, pies nie jest w stanie intensywnie żuć trawy,  by „umyć zęby” i „zadbać” o przyjemny oddech. Zęby drapieżników są przystosowane do rozdzierania i gryzienia, nie do żucia.

Również mało prawdopodobne jest, by zwierzę świadomie wybierało gryzienie trawy jako sposób na wewnętrzne robaki i związane z nimi dolegliwości. Możliwe, że psy czują dyskomfort związany z zakażeniem organizmu przez pasożyty, czy potrafią jednak odpowiednio na sytuację zareagować? Weterynarze uważają, że grube włókna rzeczywiście podrażniają ściany psiego żołądka i jelit, stymulują oddzielanie żółci, zwiększają perystaltykę jelit i uwalniają w ten sposób żołądek z zawartości, a soczyste zioła mogą chronić psa przed zaparciami. Wilgoć pochodząca z roślin i ich działanie drażniące i może powodować biegunkę.

Istnieje jeszcze jedno, nie przytoczone wyżej założenie. Niestety, choć wydaje się bardziej racjonalne, też nie ma podstaw naukowych. Tak psy jak i niektórzy ludzie po prostu lubią smak trawy. Kubki smakowe u psów są swego rodzaju sposobem na poznanie świata. Pies zjada różne rzeczy, często choć jadalne, naszym zdaniem śmieci. W ten sposób uczy się i rozwija. Jeżeli to prawda to ważne, by wszystko co zjadają poszło na korzyść naszych puszystych odkrywców.

Doświadczeni hodowcy i weterynarze uważają, że jeżeli skłonności psów do czasowego wegetarianizmu nie są bardzo częste, to nie ma się czego obawiać. Według statystyk tych samych naukowców ponad 76% psów je trawę i przeżywa to „dziwactwo” bezpiecznie. Jeżeli jednak zwierzę zjada trawę zbyt często i wygląda na chore, najlepiej natychmiast skontaktować się z weterynarzem.

Pamiętać należy, że pies przekąszając zielone na spacer, trafić może na zioła, które spryskane zostały herbicydami lub nawozami. Natomiast w zieleni, która rośnie przy ulicy, gromadzą się toksyny i metale ciężkie, których  pochłanianie nie wpłynie dobrze na zdrowie czworonoga. Miejskie trawniki pełne też są odchodów zwierzęcych, a z nich psiak może złapać każdą infekcję, dlatego najlepiej chcąc zapewnić swojemu przyjacielowi zdrową zieloną przekąskę należy stworzyć zielony przydomowy ogródek lub „wypasać” psa na wsi z dala od miejskich zanieczyszczeń.

Piotr Strumieński – NaPsiTemat.pl

fot. Pixabay.com

 

Zobacz także